Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2018
Wracaliśmy wieczorem wspólnie do niego do domu. Było ciemno i zimno, a na uliczkach miasta nie było widać żywej duszy poza nami. Niby trzymaliśmy się za ręce i byliśmy tuż obok, ale każde z nas odpływało myślami będąc daleko od siebie. - Co mi Ciciak powiesz? – wyrwał mnie z zamyślenia Aleks - Tak sobie myślę - A o czym? - Szczerze? – popatrzałam na niego. Włosy, które mu prostowałam jeszcze godzinę temu zaczęły z powrotem   zawijać się w słodkie loczki przez wilgoć na dworze. W jego oczach było widać smutek i strach, uczucia tak nie podobne do niego – O wszystkim. A ty? - Tak samo – roześmiał się cicho pod nosem. Między nami znowu nastała cisza. Każdy zatopił się w swoich myślach. Może nie do końca w swoich. Martwiłam się o niego. Każde z nas miało burzliwą przeszłość, więc tym bardziej kierował mną strach o niego. Był osobą, która odmieniła moje życie i nie potrafiłam pozostać z boku gdy ma problemy. Zatrzymałam się, stanęłam przed nim i chwyciłam go za drugą rękę...