Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Najlepszy sposób osiągnięcia szczęścia – to rozsiewanie go wokół siebie....

Obraz
Czasami zapominamy jak to było gdy byliśmy młodsi. Co nas wtedy bawiło, czego nie lubiliśmy, co nas wkurzało. Na ostatniej zbiórce miałam okazję pracować z takimi młodziakami jakimi my byliśmy. Rzadko mam okazję bliżej z nimi porozmawiać i spędzić trochę czasu, ale udało się. Niby taka banalna rzecz jak wyznaczanie azymutów czy poznawanie szyfrów, ale oni mieli  tego frajdę. Wchłaniali całą wiedzę, bo to w końcu dla nich nowość. Zapomniałam jak to było, gdy sama dołączyłam do harcerstwa i byłam "świeżakiem". Wśród papierków i dorosłej kadry zagubiłam w sobie wewnętrzne dziecko, które chce zdobywać nowe informacje i cieszyć się z każdej drobnostki. Plan na przyszłość? Wprowadzenie młodziaków w harcerski świat, sprowadzenie swojego podejścia na ziemię do ludzi, z którymi pracuję oraz znalezienie złotego środka miedzy kadrą, a dzieciakami.                    Nat
Obraz
"I was choking in the crowd Building my rain up in the cloud Falling like ashes to the ground Hoping my feelings, they would drown But they never did, ever lived, ebbing and flowing Inhibited, limited Till it broke open and rained down And rained down, like" Nat                                                                                                        

To nie jest tak, że z upływem czasu tracimy przyjaciół. Z wiekiem uświadamiamy sobie, kto spośród nich zasłużył na to miano....

Obraz
Nie ważne jak się staramy, aby było dobrze i co robimy w tym kierunku, szczęście przyjdzie do nas w najmniej spodziewanej chwili. Sama się o tym przekonałam. Przez ostatnie 4 lata starałam się wymazać pewną osobę z pamięci. Co zaczynało się udawać, on zaczynał na nowo pisać i tak w kółko. Nie potrafiliśmy rozmawiać przez dłuższy czas. Nie dziwne było, gdy robiło się między nami cicho na kilka miesięcy. W ostatnim czasie oboje dużo przeszliśmy, ale żadne z nas nie zwróciło się do drugiego po pomoc.  Starałam się jeszcze bardziej przestać o nim myśleć, ale wszystko mi w tym nie pomagało - jego zdjęcie w jednej z sal lekcyjnych, podpis w ogólnodostępnych książkach z polskiego, przypadkowe zauważenie go podczas powrotu do domu, robienie tych samych błędów. Oboje poszliśmy po rozum do głowy i zaczynamy rozmawiać NORMALNIE jakkolwiek to brzmi. Staramy się spędzać ze sobą więcej czasu, mówimy sobie o swoich problemach i na miarę naszych możliwości pomagamy sobie. Będę starała się być...
Obraz
Sześć dziewczyn, sześć różnych historii, jedna wspólna droga do zdania szkoły. Nie ważne jak bardzo się kłócimy, wkurzamy się na siebie nawzajem, nie mamy dla siebie czasu czy nie gadamy to i tak potrafimy się połączyć w jedną całość i spędzić miło czas. Kruczek nas połączył i mam nadzieję, że póki w nim jesteśmy to nic się nie zmieni.                 Nat

Nic nie jest takie jak nam się wydaje....

Obraz
Długo traktowałam pewną osobę jak dobrego znajomego, bo przyjaźnią tego nie dało się nazwać. Choć mieliśmy różny pogląd na świat to tolerowaliśmy siebie z powodu okoliczności, bo w końcu trzeba było razem działać. Byłam gdy potrzebował pomocy, gdy widziałam, że nikt nie chce z nim spędzać czasu ja się litowałam itp. Niestety bardzo pomyliłam się co do tej osoby. Okazał się pieprzonym egoistą bez jakichkolwiek emocji. Nie dość, że patrzy tylko na swoje dobro, nie miał problemów aby mnie obrażać. Chociaż wiedział jaka niedawno była zła sytuacja u mnie, nie wahał się nazwać mnie złą drużynową, która nie ma o tym pojęcia i robi wszystko źle. To naprawdę zabolało, bo siedzę w tym dłużej niż on, a nawet jeśli to prawda, to nie musiał przedstawiać tego w taki sposób jak to zrobił. Wniosek: Nie przywiązujcie się za bardzo do ludzi i nie staracie się im pomóc, bo oni i tak was zdradzą, obrażą jak małe dzieci, doprowadzą do płaczu, a potem pójdą się pławić w chwale swojego zwycięstwa. Szkoda...

Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami....

Od samego rana jak wstałam miałam wrażenie, że ten dzień będzie pechowy i zły. Po nieprzespanej nocy i samych niepowodzeniach dnia wcześniejszego nie wyobrażałam go sobie inaczej. Warto wspomnieć w tym miejscu, że nie z wszystkimi w klasie mamy przyjazne stosunki, większość z nich jest na pozycji neutralnej czyli rozmawiamy z konieczności, a najlepiej w ogóle. O takiej osobie dzisiaj mowa. Chłopak obracający się w ogóle innym środowisku sprawił, że uwierzyłam, że ten dzień będzie dobry, albo przynajmniej spróbuję go takim uczynić. Jak to zrobił? Podczas drogi do szkoły próbowałam się pozbierać psychicznie i mentalnie. Widziałam wszystko w czarnych barwach. Będąc już pod szkołą widziałam jak wychodzi wychodzi pewnie na papierosa. Normalnie przeszlibyśmy bez słowa obok siebie, ale on z uśmiechem i pozytywną energią mnie wita i wyciąga rękę, aby przybić piątkę. Oczywiście odpowiedziałam mu i przybiłam piątkę, ale naprawdę szok! Poczułam, że nie warto się przejmować i przeżyć z uśmiech...

Muszą być przecież gdzieś drzwi w murze przez, które tu wszedłem

Obraz
Kilka lat temu, a dokładnie 4 spotkałam pewną osobę. Byłam wtedy zbuntowaną, zagubioną nastolatką, która starała się pokazać jakiej to ona nie ma racji. Zawsze chciałam postawić na swoim, ale nie o tym teraz ;) Słuchałam wtedy (aż mi teraz wstyd xd ) polskiego rapu i hip hopu. Osoba ta  poznana na pierwszym obozie, z którą zaczęłam się przyjaźnić od samego początku puszczała mi jego zdaniem "dobrą" muzykę. Godzinami potrafiliśmy razem siedzieć, a on puszczał kolejne płyty - Pink Floyd, Led Zeppelin i wiele innych. Nie było żadnego naszego wspólnego spotkania, bez jego edukowania mnie muzycznie, Wtedy wypierałam to. Uważałam, że ma coś nie tak z głową i każdy może robić co chce. Nie rozumiałam, dlaczego tak krytykuje moją "muzykę". Po latach siadam do komputera i pierwsze co puszczam na YouTubie to płyta Pink Floyd. Wiem, że tej osoby już nie ma obok mnie i nie wróci, ale coś wniosła do mojego życia - umiłowanie do muzyki i tolerancję. Wiem, że musiałam dorosnąć do...

Nie zgaśnie tej przyjaźni żar co połączyła nas , nie pozwolimy by ją starł nieubłagany czas....

Obraz
Macie takie miejsca, że aby tam powrócić dużo byście dali? Takie z którym wiążą się szczęśliwe i nie zapomniane wspomnienia? Ja takie mam i nie ukrywam, że dopiero po latach uświadomiłam sobie jak bardzo byłam tam szczęśliwa i jak dużo bym dała aby tam wrócić. Najlepsze wakacje, najlepszy obóz, najlepsi ludzie, najlepsze wspomnienia... Harcerski Ośrodek Obozowy Pólko czyli największa baza noclegowo-obozowa Hufca ZHP Bydgoszcz położona nad Zalewem Koronowskim. Pięć lat temu mieliśmy okazję spędzić tam obóz. Chociaż program zajęć nie został zrealizowany, dużo osób chorowało, a pogoda nas nie rozpieszczała, bo zalało nasze namioty, to nie mogę powiedzieć, że był to zły wyjazd. Poznałam niesamowitych ludzi, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt, a osoby, które już znałam odkryłam na nowo. Nauczyłam się wielu rzeczy i mam coś czego nikt mi nie odbierze, czyli cudowne wspomnienia. Byłam na pięciu obozach harcerskich, ale to z tego właśnie są najlepsze wspomnienia. Baza została ...
Obraz
"Jestem częścią chwili Nie mam czasu jej uwieczniać Nie skupiam się na niczym innym Tylko na tym, by w niej trwać Więc schowaj ten aparat by najlepszego nie przespać Włącz tryb przeżywania Nie ma jak świadomy restart"      Nat