Nie ważne jak się staramy, aby było dobrze i co robimy w tym kierunku, szczęście przyjdzie do nas w najmniej spodziewanej chwili. Sama się o tym przekonałam. Przez ostatnie 4 lata starałam się wymazać pewną osobę z pamięci. Co zaczynało się udawać, on zaczynał na nowo pisać i tak w kółko. Nie potrafiliśmy rozmawiać przez dłuższy czas. Nie dziwne było, gdy robiło się między nami cicho na kilka miesięcy. W ostatnim czasie oboje dużo przeszliśmy, ale żadne z nas nie zwróciło się do drugiego po pomoc. Starałam się jeszcze bardziej przestać o nim myśleć, ale wszystko mi w tym nie pomagało - jego zdjęcie w jednej z sal lekcyjnych, podpis w ogólnodostępnych książkach z polskiego, przypadkowe zauważenie go podczas powrotu do domu, robienie tych samych błędów. Oboje poszliśmy po rozum do głowy i zaczynamy rozmawiać NORMALNIE jakkolwiek to brzmi. Staramy się spędzać ze sobą więcej czasu, mówimy sobie o swoich problemach i na miarę naszych możliwości pomagamy sobie. Będę starała się być...
Od samego rana jak wstałam miałam wrażenie, że ten dzień będzie pechowy i zły. Po nieprzespanej nocy i samych niepowodzeniach dnia wcześniejszego nie wyobrażałam go sobie inaczej. Warto wspomnieć w tym miejscu, że nie z wszystkimi w klasie mamy przyjazne stosunki, większość z nich jest na pozycji neutralnej czyli rozmawiamy z konieczności, a najlepiej w ogóle. O takiej osobie dzisiaj mowa. Chłopak obracający się w ogóle innym środowisku sprawił, że uwierzyłam, że ten dzień będzie dobry, albo przynajmniej spróbuję go takim uczynić. Jak to zrobił? Podczas drogi do szkoły próbowałam się pozbierać psychicznie i mentalnie. Widziałam wszystko w czarnych barwach. Będąc już pod szkołą widziałam jak wychodzi wychodzi pewnie na papierosa. Normalnie przeszlibyśmy bez słowa obok siebie, ale on z uśmiechem i pozytywną energią mnie wita i wyciąga rękę, aby przybić piątkę. Oczywiście odpowiedziałam mu i przybiłam piątkę, ale naprawdę szok! Poczułam, że nie warto się przejmować i przeżyć z uśmiech...
Chciałbym powiedzieć ci Opisać cały ból Przypomnieć wielkość chwil Używać małych słów Z każdym paznokciem twój przywoływałem śmiech Nie mogłem krzyczeć już Omdlenie darem jest Nat
Komentarze
Prześlij komentarz