Patriotyzm to żywe poczucie zbiorowej odpowiedzialności....

Razem z harcerzami wzięłam dzisiaj udział w obchodach 11 listopada. Niby nic wielkiego, warta w kościele oraz przy pomniku Powstańca Śląskiego. Stojąc z boku przyglądałam się tym dzieciom, które skupione starały się jak najlepiej spełnić swój patriotyczny obowiązek. Wtedy tak sobie przypomniałam jak sama byłam w ich wieku i robiłam to samo. Chociaż nie jest to najprzyjemniejsze zajęcie stać dwie godziny na baczność, ale każda osoba wie, że robi to po coś. Jest to nasz sposób na oddanie hołdu tym, którzy walczyli abyśmy mogli żyć w wolnym kraju. 

Mam dwa podsumowania tego dnia. Pierwsze to to jak z roku na rok jest więcej dzieci i młodzieży, którzy chcą wziąć udział w takich obchodach. Pomyśleć, że dwa lata temu nie było nas nawet połowa z tego ile w tym roku. Mega to cieszy jak możemy wlać w takie osoby choć trochę patriotyzmu.

Drugie to jak czas szybko płynie. Tak jak napisałam, pamiętam siebie jako małą dziewczynkę, która sześć czy siedem lat temu stała w tym samym kościele trzymając proporzec. Jak byłam dumna, gdy ksiądz pochwalił nas za naszą wartę. Stałam na warcie honorowej pod tym samym pomnikiem. Teraz to ja wyznaczam ludzi, którzy będą robić to co ja robiłam kiedyś. Teraz to ja pomagam osobom, które mdleją. Teraz to ja jestem w pewnym stopni odpowiedzialna za to, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Jestem dumna z mojej drużyny i wszystkich harcerzy, którzy uczestniczyli w obchodach 11 listopada.

Nat

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami....

To nie jest tak, że z upływem czasu tracimy przyjaciół. Z wiekiem uświadamiamy sobie, kto spośród nich zasłużył na to miano....

Wiem co to muzyka